Łączna liczba wyświetleń

sobota, 11 sierpnia 2012

on był matematykiem, a ona była nieobliczalna. :D

i to burczenie w sercu. ten cholerny głód miłości.


Spojrzała na niego ujmująco, jak Królewna Śnieżka, tyle że jadąca na kokainie.





nie winię Ciebie. przywiązuje się do ludzi, zbyt szybko i zbyt mocno, to nie Twoja wina






taa, stałeś się codziennością, zupełnie nie wiem jak.



patrzysz na mnie z nienawiścią, mimo to i tak mi się to podoba  :)



Dla ciebie znajdę słońce nawet tam, gdzie nie ma nieba.



masz tyle kłamstw co słów. *




-bądź moim przeciwieństwem.

- a dlaczego?

- bo przeciwieństwa się przyciągają. 




..  i krzyczę szeptem , że miłości już nie ma.



weź mocno mnie obejmij jakby świat miał dziś się skończyć.

a gdyby tak raz wyolbrzymić szczęście ?

jestem tego pewny, w głębi duszy  o tym wiem , że gdzieś na szczycie góry  , wszyscy razem spotkamy się.. 

__________


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz