on był matematykiem, a ona była nieobliczalna. :D
i to burczenie w sercu. ten cholerny głód miłości.
Spojrzała na niego ujmująco, jak Królewna Śnieżka, tyle że jadąca na kokainie.
|
nie winię Ciebie. przywiązuje się do ludzi, zbyt szybko i zbyt mocno, to nie Twoja wina
taa, stałeś się codziennością, zupełnie nie wiem jak.
patrzysz na mnie z nienawiścią, mimo to i tak mi się to podoba :)
Dla ciebie znajdę słońce nawet tam, gdzie nie ma nieba.
masz tyle kłamstw co słów. *
-bądź moim przeciwieństwem.
- a dlaczego?
- bo przeciwieństwa się przyciągają.
.. i krzyczę szeptem , że miłości już nie ma.
weź mocno mnie obejmij jakby świat miał dziś się skończyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz